W Łodzi moja firma tonie…

W Łodzi ruszyła druga odsłona promocji pod tytułem „Łódź przełamuje stereotypy”. W fazie teaserowej pojawiły się billboardy z najgorszymi opiniami nt. Łodzi (np. „W Łodzi moja firma tonie…”). Po tygodniu pokazano uzupełnione hasła, pokazujące już prawdziwe oblicze miasta („W Łodzi moja firma tonie w morzu zleceń”). Szczegóły tutaj.

Teaser powinien intrygować i to się na pewno udało. Kampania zwróciła uwagę mediów i z tej okazji o całej akcji sporo mówiło się i pisało, a to też plus.

Mój entuzjazm hamują jednak wspomnienia nauk pobieranych na wydziale psychologii… Tak mocny przekaz musiał uruchamiać refleksyjny sposób przetwarzania informacji. Jeśli refleksja większości ludzi brzmiała „Co za idioci, przecież jest zupełnie inaczej!”, to OK. Ale co, jeśli to było „Tak tu właśnie jest, mają rację (tylko po co o tym pisać na billboardach???)”?

A gdy między dostarczeniem jednej a drugiej informacji (negatywnej i pozytywnej) mija sporo czasu, występuje efekt pierwszeństwa – ta pierwsza myśl pozostaje najsilniejsza i dominuje przy interpretacji wszystkich kolejnych danych.

Inna sprawa – co gdy ktoś zobaczy tylko billboard teaserowy?!

Mam pomysł prosty jak drut, by było z polotem i skutecznie zarazem. Można umieszczać obydwa billboardy obok siebie. Ludzie wtedy nie mieliby czasu na snucie ponurych myśli, od razu dostrzegaliby interesującą konwencję oraz skupiali się na prezentowanym beneficie. I efekt byłby silniejszy.

Czytaj dalej »

Dajcie nam rewers!

Tusk zapowiedział wprowadzenie euro. I, jak donosi Wyborcza, samorządy rzuciły się do lobbowania na rzecz umieszczenia symboli swoich miast i regionów na rewersie monety. Pomysły są różne. Najbardziej absurdalny to chyba mapa bursztynowego szlaku z zaznaczonym Kaliszem ;) Niestety monet będzie tylko kilka. Możnaby pogodzić wszystkich i zarządzi taki miks – syrenka przytulona do Miłosza jedzie na żubrze po zboczach Giewontu…

Ja osobiście skorzystałbym z okazji i umieścił na rewersie Szopena. Może przyspieszyłoby to wbicie do głowy Europejczykom, że pan ten był Polakiem a nie Francuzem.

Szopen była polakiem

Szopen była Polakiem

Rude jest piękne

W Rudzie Śląskiej odbyła się Tour de RUDA – gra miejska zorganizowana przez Kolektyw Partyzantz i urząd miasta. Zabawę, polegającą na odpowiadaniu na pytania i rozwiązywaniu zagadek rozmieszczonych w różnych miejscach Rudy Śląskiej, organizatorzy zapowiadali tak:

Gra miejska Tour de RUDA polega na odkrywaniu miasta. To zabawa, dzięki której poznasz legendy, historię oraz dzisiejszy obraz aglomeracji.

Ty jesteś bohaterem. Decydujesz o każdym swoim kroku. Nagle dostrzegasz, że miejska tkanka zmienia swą strukturę. Jej nowy kształt przekazuje Ci wiadomość. Miasto wie, że grasz. Nie czekasz i podejmujesz wyzwanie. Masz przy sobie wszystkie elementy potrzebne do gry: wzrok, smak, dotyk, węch oraz wyobraźnię.

W grze wzięło udział ok. 120 osób, a nagroda dla zwycięzcy wyniosła – bagatela! – 11 tyś. zł. Już sama wysokość nagrody pokazuje, z jakim rozmachem zostało przygotowane całe przedsięwzięcie.

Gry tego typu do doskonały sposób na promocje miasta. Szczególnie wśród jego mieszkańców. To że przez zabawę łatwiej się czegoś o swoim mieście nauczyć to banał, frazes, komunał i truizm. Ale warto także pamiętać, że dużo bardziej przywiązujemy się do czegoś, w czym braliśmy aktywny udział – a gra miejska to właśnie taki czynny udział w życiu miasta.

No a poza tym, przy okazji takiej dość szeroko reklamowanej w internecie akcji, można rozsławić swój gród w całej Polsce – bardzo ładna strona internetowa powstała (oczywiście jak zwykle coś bym poprawił… – jakieś fajne fotki by się przydały przy lekko encyklopedycznym opisie miasta).

Rozsławiać swój gród będą też z pewnością sami mieszkańcy, niesieni euforią po tak udanym evencie :D („pracownik firmy jest pierwszym ambasadorem marki” he he).

Przy okazji: oto plakat promujący Rudę Śląską, powstały z okazji konkursu „Śląskie. Pozytywna energia”, ogłoszonego z okazji kampanii reklamowej „Śląskie. Pozytywna energia”:

Ruda ze Śląska

Ruda ze Śląska

Bezpretensjonalnie uroczy, prawda?

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.