Z okazji narodzin nowego loga Katowic, dziś króciutki, pełen niesprawiedliwej krytyki, przegląd logotypów wybranych polskich miast – z południa na północ.
KATOWICE
“Miasto wielkich wydarzeń” w swym logo będzie miało miejsce większości z tychże wielkich wydarzeń, czyli Spodek. Moim zdaniem baaarrrrdzo trafny pomysł. Szkoda tylko, że dobrano tak apatyczne kolory – mi się osobiście kojarzą z jakimś prowincjonalnym producentem lodów (pewnie przez ten niebieski), a nie pełnym życia miastem.
WARSZAWA
Bardzo mi się podoba od strony wizualno-estetycznej. Tylko hasło jakieś takie… nierealizowalne. Każda potwora znajdzie swego amatora, ale przeciętnemu mieszkańcowi Polski, a nawet samej Warszawy naprawdę ciężko zakochać się w tym mieście… Warszawa to bodajże najbardziej nielubiane miasto w naszym kraju. Może i jestem człowiekiem małej wiary, ale wolę hasło “Warszawa da się lubić” (proponowane bodajże przez Eskadrę) – niby to samo, ale już nie na siłę.
Z drugiej strony, tak to już jest z ludzkim mózgiem, że nawet gdy odbiorca się w Warszawie nie zakocha od razu, to w podświadomości zostanie mu bardzo miłe skojarzenie Warszawy z miłością (to że tylko potencjalną, to już zbyt przeintelektualizowana koncepcja, żeby podświadomość się nią interesowała)… Ech, uwielbiam marketing za jego jednoznaczność
SOPOT
Miejscowość wypoczynkowa. Morze i plaża. Nic dodać, nic ująć. Trochę szkoda, że tak tandetnie, bo Sopot, to chyba nie jakaś tam Łeba czy Mielno, a najbardziej prestiżowa i elegancka miejscowość wypoczynkowa w Polsce
Zamieszczony w: Polskie miasta | Otagowane: Katowice, logo, Sopot, Warszawa




Katowice – tragicznie nie-wielkowydarzeniowe, choć Spodek jako najbardziej rozpoznawalna ikona miasta – spoko.
Warszawa niezła, warto jednak pamiętać, że logo powstawało w czasie prezydentury Kaczyńskiego Mniejszego, stąd nie powinno dziwić bliźniacze podobieństwo do byłego logo PiS. Za to samo hasło jest dwuznaczne, czego zdaje się nie dostrzegłeś. Bo zakochać się w Wawie to nie tylko w niej samej, ale i w kimkolwiek, ale właśnie w stolicy. I to jest w nim fajne.
Sopot – tragicznie źle, że w logo zaklęta jest miejscowość wypoczynkowa. Monciak czy molo to atrakcje na cały rok, nie mówiąc o innych walorach PRL-owskiej “Perły Bałtyku”.